tak i tak

Imię i nazwisko
tak i tak
Lokalizacja
tu i tam, sraju
WWW
http://clanah.blog.pl

chromolę.

  • Poniedziałek, 5 grudnia 2011

  • Wtorek, 30 sierpnia 2011

    • 15:06

      nie nadążam czytać logów sprzed miesiąca

  • Poniedziałek, 1 sierpnia 2011

    • 18:12

      Zamiast łagodnego z serem dostajesz megaostrego. nie przechodzę przez start czekam 3 kolejki i przełykam #kebab #karma

  • Środa, 20 lipca 2011

    • 18:38

      pół pizzy bez piwa, świętokradztwo!

    • 18:37

      [^khaal] live act? ;)

    • 18:01

      Od kwadransa na przystanku z 5 najebanymi żulami, mokra, głodna, 300m od domu, burza napierdala nad odyńca, FML!

  • Poniedziałek, 18 lipca 2011

    • 19:47

      [^fantik] jak ^waste'owi w nocy upitolę grzywkę, będzie jak zły brat bliźniak!

    • 19:43

      [^slifka] makaron z pomidorami, pieczarkami, cebulą, kaparami, srem przesmażony z czerwonym winem, dziś wyjątkowo yummy, a teraz movie ;)

    • 19:40

      [^slifka] wydziaraj se sweter (przechodze blipa do tyłu, zostały mi jakieś 2 miesiące)

    • 19:38

      [^slifka] proponowałam obiad ale widze że wolisz marchewki

    • 19:35

      pamiętam z bodaj 5 klasy szkoły podstawowej. no, może siódmej.

    • 19:25

      [^fantik] próbowałam, niezły, szczególnie z dębiny

    • 19:24

      ^praaalka, ^slifka i ^fantik stejkowerowali mi kokpit, dajcie opa!

  • Niedziela, 3 lipca 2011

    • 13:48

      Mówiły do mnie 'mamo'

      default picture
  • Czwartek, 30 czerwca 2011

    • 12:21

      [^slifka] uwagauwaga, zrobiłam ciasto jogurtowe wedle przepisu i nie wyjszło ;)

    • 11:49

      [^clanah] 2 h 20 min komunikacją miejską później...

    • 09:21

      Dzień zaczął był się tym, że zapomniałam do roboty laptopa. Oklaski. 30 km na cholerę jak nic.

  • Środa, 29 czerwca 2011

    • 14:01

      jestem strasznym leniem, nie chciało się iść po masło do kruszonki, to jogurtowy placek jagodowy będzie a) mniej fotogeniczny 2) przekraczający wysokość placka.

  • Niedziela, 26 czerwca 2011

    • 14:15

      aha, poproszę o odłączenie Stateless dawkowanego od tygodnia dożylnie.

    • 14:12

      [^styl] potrzebuję podobnego artefaktu do noszenia nalewki z derenia w okolicy lewej cycy

  • Piątek, 24 czerwca 2011

    • 18:57

      Wroclove! Próbuje się dostać do ciotki na druga stronę ;)

      default picture
    • 01:58

      Po trzecim weselu siadła mi kondycja, kochane łóżko, gdzie jesteś?!

  • Poniedziałek, 20 czerwca 2011

    • 15:04

      [^praalka] nie pociesza mie to, nie pociesza....

    • 14:41

      to kiedy zwracają te zwroty nadpłaconych podatków?

    • 14:40

      dotknęłam palcem absolutu eeerrrr limitu na karcie kredytowej.

    • 12:28

      oszalałam BCM trzeci kot in progress

  • Czwartek, 16 czerwca 2011

  • Środa, 8 czerwca 2011

    • 16:43

      [^reuptake] ja jestem trzeci: impreza się kręci, ktoś inny zabawia, a ja zmywam na relaksie, wspomagana substancją jeszcze nielegalną ;)

  • Poniedziałek, 6 czerwca 2011

    • 11:14

      [^praalka] ja bym chętnie te czarne pierwsze od dołu chrupnęła ;)

  • Niedziela, 5 czerwca 2011

    • 11:29

      Wioska. Bociany. Pliszki. 35 stopni. Chrabąszcze majowe próbują mi zjeść lody.

  • Czwartek, 2 czerwca 2011

  • Sobota, 28 maja 2011

  • Środa, 4 maja 2011

  • Wtorek, 3 maja 2011

    • 23:26

      [usunięty] to wszystko wina heteryków - to oni płodzą religijnych ludzi. niereligijnych i gejów zresztą też ;)

    • 23:16

      [^eleven] orany od kwadransa przeszłam do tyłu dopiero 11 h blipa.

  • Piątek, 15 kwietnia 2011

    • 14:58

      [^clanah] ... bez umówionej wizyty radzić w temacie zaobserwowanych silnych skutków ubocznych przepisanego przez nią leku. :)

    • 14:55

      [^slifka] świeżak z poniedziałku: neurolog zasugerowała umówienie wizyty (co najmniej 2 tyg. czekania), bo nie będzie...

  • Niedziela, 10 kwietnia 2011

    • 19:08

      Godzinę pociągiem od warszawy jest miejscowość URLe. I zauważyłam ją po raz pierwszy od dwunastu lat. Wiwat spostrzegawczosc ;)

  • Piątek, 8 kwietnia 2011

    • 20:18

      myślę, że kanapka z carpaccio, którą właśnie przyjęłam, ważyła jakieś 7 kilo.

    • 17:56

      W taką pogodę z przyjemnością opierdoliłabym królika na szaro i pyzy na smutno. Kartaczy! Cepelinów! Jeść!

  • Czwartek, 7 kwietnia 2011

  • Poniedziałek, 4 kwietnia 2011

  • Piątek, 4 marca 2011

    • 08:10

      Pomachajcie mi, stoję w pięknym tramwajowym korku na solidarności. Laba!

  • Wtorek, 1 marca 2011

  • Środa, 23 lutego 2011

    • 12:36

      Wszyscy wiemy do czego służy sweter.

      default picture
  • Sobota, 19 lutego 2011

    • 14:27

      Jakieś 55 stopni w pociągu. Aaa.